Zygzak

Jestem absolutnie w szoku, ze trafiłem do schroniska, ponieważ przyjemny ze mnie psiak i nie zrobiłem przecież niczego złego. Dałem złapać się i teraz siedzę za kratkami. Co z tego, ze dają mi jeść? Co z tego, że mam koleżankę w kojcu, taka fajna jak ja i nawet całkiem miła, ale…Smutno mi i rozweselam się tylko, gdy widzę wolontariuszy, co to na spacerek chcą mnie zabrać. Wszyscy wiedzą, że nienawidzę powrotów. Mam sposób, przytulam się do człowieka i udaje, ze to on jest już moim Panem. Ale wolontariusze to mądre istoty, przejrzały niejeden raz mój plan. Zaprowadzają mnie do kojca a wtedy nawet moje smutne oczka to już nie działają na nich. Ech, mam pieskie życie. Zabierz mnie ze sobą:(

Więcej informacji na temat psa może przekazać

wolontariuszka Pola:731 749 481

Zapewniamy transport!!!

Kategoria:

Opis

Średniej wielkości, czarny z białą krawatką i jasno-brązowymi łapkami.

Data urodzenia: sierpień 2007

 

Dodatkowe informacje

Nr

1349

Płeć

Pies

W schronisku od

2010

Wiek

10 lat i więcej