Ciapciu

Piękny jestem, prawda? Charakter też mam całkiem przyjemny i z pewnością idealnie nadaję się do stróżowania Twojego domu:) Niestety wylądowałem w schronisku, ponieważ mój Pan odszedł, natomiast moja Pani bała się wszelkiej maści psów i oddała mnie twierdząc, że źle mi z oczu patrzy. Dobre sobie…W schronisku dostałem ksywkę „Ciapciu”, bo ja jednak do żadnych agresorów nie należę ani nie w głowie mi jakiekolwiek potyczki z ludźmi. Wychodzę na spacery z dwiema wolontariuszkami, które nie boją się moich rozmiarów oraz radzą sobie z trzymaniem smyczy. Jednak przyznam się co czegoś…nie umiem ładnie chodzić na smyczy, ona mi jakoś tak przeszkadza i z chęcią przegryzę ją w try miga, aby pobiegać sobie na wolności. No cóż ja na to poradzę, iż jestem przyzwyczajony do stróżowania i biegania po podwórku a nie chodzenia grzecznie na smyczy jak spanielek. Taki mój urok:) Co do innych psów, niech no ja się zastanowię czy ja je lubię? Hmmm…nie wiem…Za bramą mojego byłego domu zawsze mi przeszkadzały a w schronisku jestem wyprowadzany na samotne spacerki…Spójrz jeszcze raz na zdjęcie…na te oczy…zakochałeś się, nieprawdaż?

Więcej informacji na temat psa może przekazać

wolontariuszka Dominika: 604 656 241

Kategoria:

Opis

Duży, długowłosy z ciemniejszym pyszczkiem i jasnym podbrzuszem.

Data urodzenia: luty 2011

 

 

Dodatkowe informacje

Nr

2737

Płeć

Pies

W schronisku od

2017

Wiek

5-10 lat